UCIEKAJĄCE ZAKONNICE ( 1990)
Moja recenzja
Fabuła:
Brian i Charlie, by uniknąć zemsty chińskiej mafii, wstępują do żeńskiego zakonu. W przebraniu zakonnic Eufemii i Inviolatę próbują ukryć swoją przeszłość. Fabuła jest nietypowa, pełna zwrotów akcji i nieoczekiwanych momentów.
Reżyseria:
Film został wyreżyserowany przez Jonathan Lynn. Jego umiejętność łączenia komedii z elementami kryminalnymi przyczyniła się do stworzenia niezwykłej atmosfery w “Uciekających zakonnicach”.
Muzyka:
Ścieżka dźwiękowa do filmu jest lekka i pasuje do humorystycznego klimatu. Choć nie jest to wybitna muzyka, dobrze współgra z akcją.
Plusy:
- Nietypowy Przebieg Akcji: “Uciekające zakonnice” to nietuzinkowa historia, w której para gangsterów, Brian i Charlie, postanawia zakończyć swoją przestępczą karierę. Aby uniknąć zemsty bossa, przebierają się za zakonnice i wstępują do żeńskiej szkoły z internatem. To niecodzienny pomysł na komedię kryminalną, który wciąga widza od pierwszych minut.
Zabawne Przebrania: Przebrania głównych bohaterów w zakonnicze stroje dostarczają wiele humoru. Ich nieporadność i niezdarność w nowej roli sprawiają, że śmiech jest gwarantowany.
Dobrze Wykreowane Postacie: Eric Idle jako Brian i Robbie Coltrane jako Charlie doskonale oddają charaktery swoich bohaterów. Ich chemia na ekranie przekłada się na udany duet komediowy.
Minusy:
- Przewidywalność: Choć fabuła jest oryginalna, momentami można przewidzieć pewne zwroty akcji. Niektóre sceny są bardziej schematyczne niż inne.
Pewne Klisze: Film wykorzystuje pewne klisze związane z przebraniem i ukrywaniem tożsamości. Choć to część konwencji komedii, niektóre momenty mogą wydawać się trochę oklepane.
Aktorstwo:
Eric Idle jako Brian Hope / Stewardessa: Jego kreacja to połączenie nonszalancji i sprytu. Wciela się w rolę gangstera, który musi udawać zakonnicę. Jego mimika i gesty dodają filmowi komediowego smaczku.
Robbie Coltrane jako Charlie McManus / Stewardessa: Jego postać to mieszanka niezdarności i nieustraszonej determinacji. Coltrane świetnie balansuje między komicznymi momentami a powagą.
Humor:
“Uciekające zakonnice” to film, który stawia na naturalność. Humor płynie z sytuacji, a nie z wymuszonych żartów. Brian i Charlie to co pomyślą, od razu robią, co sprawia, że śmiech jest spontaniczny i autentyczny.
Podsumowanie:
“Uciekające zakonnice” to lekka, zabawna komedia, która łączy w sobie elementy kryminału, humoru i nietypowej akcji. Choć nie jest to arcydzieło, z pewnością dostarczy widzom rozrywki i uśmiechu na twarzy. Świetna obsada, nietypowy pomysł i zabawne przebrania to atuty tego filmu.
Nie oglądałam nigdy tego filmu, ale z tego co przeczytałam nie sądzę, żeby był lepszy od pierwszej części Zakonnicy w przebraniu...
OdpowiedzUsuńMoże i masz rację, ale i tak zachęcam Cię do obejrzenia tego filmu :)
UsuńZOBACZYMY...
Usuń