Obejrzałam „Emma i czarny jaguar” – moja opinia!
Cześć! Ostatnio odpaliłam film „Emma i czarny jaguar” i muszę przyznać, że mam po nim sporo przemyśleń. Na początku byłam zachwycona, ale po głębszym zastanowieniu moja ocena trochę się zmieniła. Zapraszam na krótką recenzję! O co chodzi w tej historii? Główną bohaterką jest Emma, która jako dziecko mieszkała z rodziną w dżungli. Jej najlepszym kumplem był Hope – mały czarny jaguarek. Kiedy musiała wyjechać do Nowego Jorku, bardzo za nim tęskniła. Po latach dowiaduje się, że Hope grożą kłusownicy, więc jako nastolatka pakuje manatki i rusza do Amazonii na ratunek. W ślad za nią leci jej nauczycielka biologii, pani Anja, i tak zaczyna się ich wspólna przygoda w puszczy. Co mi się mega podobało? Te widoki! Słuchajcie, Amazonia w tym filmie wygląda niesamowicie. Zdjęcia dżungli są przepiękne, aż miło się na to patrzyło. Emma i Jaguar: Największy plus za to, że to oni są najważniejsi w całej fabule. Film skupia się na ich więzi i to jest w tej historii najfajniejsze. Czuć, że ta p...


